Kiedyś wagina była święta...

Nasi przodkowie przed tysiącami lat wynieśli ją na ołtarze i czcili jako bramę życia i miejsce, z którego każdy pochodzi. Była miejscem mocy. Dawała ochronę i błogosławieństwo. Noszono ją na amuletach i przedstawiano na rzeźbach i rysunkach.

W Europie o jej wyjątkowości zapomnieliśmy niecały tysiąc lat temu.

Z miejsca obdarzanego szacunkiem i czcią stała się czymś wstydliwym i godnym pogardy. Czymś, co należy ukrywać. Wiele z nas do dziś tak o niej myśli.

To, w jaki sposób dana kultura odnosi się do waginy - z szacunkiem czy brakiem szacunku, z czułością czy z niechęcią - stanowi metaforę traktowania kobiet w danym miejscu i czasie.

Naomi Wolf

Wulwa w prehistorii

Amulet z rzeźbionej kości noszony przez lud Bashi z Kivu w Demokratycznej Republice Konga.
30 000 p.n.e. z La Ferrassie
Wulwa z mezolitu w piaskowcu kwarcowym. Cywilizacja Lepenski Vir (6.300-5900 p.n.e., wschodnia Serbia, z Muzeum Narodowego w Belgradzie).

Najwcześniejsze przedstawienia wulwy pochodzą z okresu górnego paleolitu. Często ujęte były symbolicznie w postaci trójkątów, owali czy szewronu w kształcie litery V. Uważa się je za pierwsze w dziejach zastosowanie symboliki. Niekiedy przedstawienia te oznaczone były czerwoną ochrą, która miała symbolizować menstruację. Najstarsze przedstawienie sromu ma około 37 tys. lat. Jest to płaskorzeźba odkryta w jaskini Abri Blanchard we Francji. Symboliczne przedstawienia wulwy były nierzadkim motywem znalezionym w jaskiniach francuskich i hiszpańskich.

Ludzie czcili również naturalnie ukształtowany teren, który swym wyglądem przypominał płciowy narząd kobiecy. Były to, np. wszelkiego rodzaju szczeliny (między kamieniami) czy wąskie przejścia. Przechodzenie przez szczelinę było symbolem narodzin, przejściem na „drugą stronę”, pewnego rodzaju duchową śmiercią, z której powrót oznaczał oczyszczenie, symboliczne ponowne narodziny. W północnej Portugalii w małej miejscowości Serra da Lapa odbywają się procesje, w których ludzie zmierzają do niewielkiego kościoła. W miejscu ołtarza znajdują się dwie płaskie granitowe skały z wejściem do małej groty. Mieszkańcy zwykli określać to miejsce „szparką naszej pani z Lapy”.

Naturalnie ukształtowana szczelina w odkrywce skalnej w Crawford Ranch w Stanach Zjednoczonych była czczona przez Indian jako wulwa Matki Ziemi. Wyrocznia w Delfach mieściła się w ziemi w szczelinie wróżebnej kształtem przypominającej kobiece łono, a słowo delphi oznacza macicę. Wiele figurek kobiecych miało mocno wyeksponowaną waginę. Znane są przykłady amuletów przedstawiających kobiecy srom, które miały chronić przed złymi mocami, przynosić szczęście i zapewniać płodność. Taki amulet nosi lud Bashi z Kivu w Zairze.
Cyt.za: Waginatyzm, Iwona Demko

Wagina w mitologii

Nie, tego nie nauczą cię w szkole, ale jeśli będziesz wystarczająco ciekawska, to sama to znajdziesz. Mit o Korze i Demeter poznajemy już w podstawówce, o jego niewygładzonej wersji piszą m.in. Catherine Blackledge i Robert Graves. Pojawia się tam motyw waginy ratującej świat

Demeter, bogini płodności, zrozpaczona po zaginięciu córki, zupełnie zaniedbana i głodna snuje się po świecie. Razem z nią rozpacza ziemia, która przestała rodzić, więc ludziom grozi klęska głodu. Świat ratuje stara Baubo, która żartując, tańcząc i obnażając genitalia, zdołała doprowadzić Demeter do wybuchu śmiechu. A ta – gdy już się raz zaśmiała – postanowiła wyrwać się z rozpaczy. 

Okazuje się, że mit o „waginie ratującej świat” lubi powtarzać się także w mitologiach innych kultur. W Japonii obrażona i zraniona w pochwę Amaterasu – bogini słońca – chowa się w jaskini, a na świecie zapadają ciemności. Bogowie nie potrafią jej przebłagać i namówić do wyjścia. Świat ratuje Amenouzume, która tańcząc na przewróconym koszu i pokazując wulwę, rozbawia bóstwa stojące pod jaskinią. Zwabiona hałasem Amaterasu wychodzi z jaskini a Ziemię zalewa światło słoneczne. 

Także mitologia egipska zawiera podobną historię – tym razem obnażającą się boginią jest Hator.

Mandorla - waginalny kształt w sztuce sakralnej

Rana Chrystusa — Psałterz i Modlitewnik Bonne de Luxembourg, Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork, Cloisters Collection.
Artysta nieznany, Arma Christi and Christ's Side Wound , ok. 1373, tempera i złoto płatkowe na pergaminie. Bodleian Library
 
Religia chrześcijańska ma swoje korzenie w wierzeniach, które istniały wcześniej (zwanych przez chrześcijan pogańskimi). Religie monoteistyczne przejmowały od politeistycznych wiele świąt, wierzeń czy symboli (aby te w ten sposób łatwiej się przyjmowały). W wielkim skrócie Matka Boska to ślad po Wielkiej Bogini (Bogini Matce).

“Mandorla, czyli po włosku „migdal” (), połączenie dwóch półksiężyców, to symbol joni. Migdały są do tej pory symbolem dziewiczej płodności tak jak w micie o Nanie, która na wzór najstarszych partogenetycznych bogiń zrodziła boga Attisa „z jej migdału”. Inna nazwa mandorli to „vescica piscis” – „łódź, naczynie ryby” sugeruje związki z płodnością i wodą. Święta Afrodyty na Paphos miały miejsce właśnie w czasie znaku Ryb. Jej inne wcielenia – Isis, Freya, były przedstawiane ubrane w rybne sieci. Później znak mandorli został przejęty przez wczesnych chrześcijan jako symbol narodzin ryby, czyli Jezusa, z matczynego „źródła”. (Ester, s.58)

W ikonografii kościelnej owal zatracił swe pierwotne znaczenie, w jego wnętrzu malowani byli święci, Maria z Jezusem, Bóg. Zdarza się, że przedstawia również miejsce, do którego wznosi się Chrystus podczas Wniebowstąpienia – dosyć wymowna symbolika sięgająca korzeniami czasów jeszcze paleolitu – umierający powracają do miejsca narodzin – vulvy – żeby ponownie się narodzić”.

Cyt. za: Anna Kohli, Okolice sacrum, Artmix 2002.

Sheele-na-gig, czyli wulwy w kościołach

Najbardziej znanymi przedstawieniami związanymi z kultem waginy są kamienne panie zwane Sheela-na-gigs. Są to postacie nagich kobiet, które zwracają uwagę dzięki szczególnie mocno wyeksponowanym narządom płciowym. Niekiedy rozmiary sromu sięgają jednej trzeciej całej sylwetki. W najczęściej spotykanym przedstawieniu Sheela własnoręcznie rozchyla dłońmi swoje olbrzymie wargi sromowe. 

Najstarsze wizerunki pochodzą z XI wieku. Najwięcej z nich znaleziono w Irlandii (ok. 101) i w Wielkiej Brytanii (ok. 45). Jednak na terenie całej Europy może ich być około tysiąca. Umieszczane były zwykle na murach chrześcijańskich kościołów, na zamkach, a także na mostach i bramach. Prawdopodobnie miały chronić przed złymi mocami. I tak jak chrześcijanie umieszczają nad drzwiami napis C+M+B (co znaczy: Christus Mansionem Benedictat, czyli: niech Chrystus błogosławi ten dom), tak kiedyś umieszczano nad drzwiami przedstawienie kobiety prezentującej swoją wulwę, która miała chronić ludzi mocą swojej waginy.

Uniesienie spódnicy

Figurka z Muzeum Egipskiego w Lipsku
Odwaga perskich kobiet, Frans Francken Młodszy, XVI/XVII w.
Otto Van Veen Perskie kobiety, 1597/1599
Charles Eisen, ilustracja z XVIII wieku

Uniesienie spódnicy to polska nazwa gestu, który po grecku nazywa się ana-suromai lub anasyrma i oznacza właśnie dobrowolne obnażenie sromu przez kobietę. Jest to zwyczaj znany w różnych kulturach i różnych czasach historycznych. W V w. p.n.e. obserwował go Herodot a później Dionizor Sycylijski. 

Prezentacja kobiecego sromu miała trzy główne zastosowania: mogła przekazać i tym samym wzmóc płodność i urodzajność, powodując wzrost roślin i żyzność gleby. Następnie mogła zapobiec nieszczęściu, odstraszyć wrogów, złe duchy, drapieżników czy ujarzmić niszczące siły natury, a także być środkiem dyscyplinarnym, czy zawstydzającym winowajcę. Istnieje katalońskie powiedzenie: “Morze uspokaja się, widząc kobiecy srom”. Kiedy kobiety w Katalonii chciały zapewnić swoim mężom rybakom spokojny połów, wychodziły na brzeg morza i podnosiły swoje spódnice, aby w ten sposób poskromić ewentualny sztorm. Groźne burze ujarzmiały podnosząc spódnice również Hinduski z Madrasu. W Historii naturalnej Pliniusz pisał o tym, że widok nagiej kobiety może uciszyć burze gradową, trąbę powietrzną czy błyskawice. Cyt.za: Wikipedia

Zwyczaj ten jest znany i stosowany do dziś w różnych formach. W 1958 roku w Kamerunie ponad 7 tys. kobiet zdecydowało się na protest w formie anlu, który polegał m.in. na obnażaniu genitaliów w formie aktu politycznego. Kobiety zbiorowo obnażając się, obaliły kolonialne prawo dotyczące niechcianych reform rolnych, a w efekcie Kamerun uzyskał niepodległość.

“Gdyby demonstrowali mężczyźni, władze natychmiast rozpędziłyby tłum. Jednak nie wiedzą, jak zareagować na protest tysięcy kobiet, które posłużyły się swoimi sromami jako narzędziem walki. Kobiety nie zamierzają przerwać buntu, dopóki nie obalą władz kolonialnych. Dalej wywierają presję na rząd. W ciągu kilku dni wiadomość o proteście anlu rozchodzi się po całym kraju i włączają się do niego kolejne uczestniczki. (…) Ich manifestacje budzą lęk, że policja nie potrafi zapanować nad sytuacją. Przyparty do muru rząd nie ma wyjścia: musi rozpocząć negocjacje z kobietami, które przejęły władzę w plemionach. 1 stycznia 1960 roku francuska część Kamerunu zyskuje niepodległość.” Cyt. za: Diane Ducret, Zakazane ciało

Wagina w sztuce

Gustave Courbet, Pochodzenie świata, 1866
Georgia O'Keeffe, 1923
Frida Khalo, Moje narodziny, 1932
Magdalena Abakanowicz
Jamie McCartney, Wielka ściana cipek, 2006

autorka Wilgotnej Pani - Iwona Demko

profesora na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie

Dziewczyna z Bieszczad. Urodzona w 66 rocznicę odnalezienia Wenus z Willendorfu 7 sierpnia 1974 roku w Sanoku. Dawno temu skończyła Wydział Rzeźby na ASP w Krakowie. Teraz pracuje na macierzystej uczelni z tytułem doktory habilitowanej na stanowisku profesory ASP.  Wzięła udział w ponad 180 wystawach. Czasami bywa kuratorką wystaw feministycznych organizowanych w 8 marca z Renatą Kopyto w Domu Norymberskim w Krakowie, m. in.; „Krzątaczki”, „Gastronomki”, „Decydentki”, “Ciałaczki”, „HERstoria sztuki”. A także wystaw poświęconych zapomnianym kobietom: Lou Andres-Salome (Bystra jak orzeł i odważna jak lew. NiePOPrawna Lou Andreas-Salome, 2018), Elsie von Freytag-Loringhoven (Lady Dada. Baronessa Elsa von Freytag, 2020) i Gerdzie Taro (Wojna, rewolucja, protest w kobiecym obiektywie, 2021). Wystaw “200 lat Akademii 100 lat Akademii Kobiet”, “Kobiecy rezerwuar”. Inicjatorka i organizatorka “Roku Kobiet z ASP” – jubileuszu 100-letniej obecności kobiet na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Badaczka historii pierwszych studentek na krakowskiej ASP. Autorka książki o Zofii Baltarowicz-Dzielińskiej, która jako pierwsza kobieta w 1917 roku rozpoczęła studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 2019 roku otrzymała stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na kontynuowanie badań nad pierwszymi studentkami krakowskiej ASP. W 2021 otrzymała nagrodę specjalną im. Marii Anto i Elsy von Freytag-Loringhoven za wspieranie obecności i widoczności kobiet w edukacji i kulturze. W 2021 ukazała się pod jej redakcją (razem z Jackiem Demboszem) publikacja “Kobiety. Wspominając Akademię” – projekt partycypacyjny przygotowany we współpracy z 94 osobami, w wyniku którego powstało 46 wywiadów z kobietami związanymi z krakowską ASP. Od X 2021 do V 2022 razem z Patrycją Bochenek nagrywa podcasty “Ile właściwie było wielkich artystek?” w Radio Kapitał o swoich poszukiwaniach archiwalnych.

Historia podróży Wilgotnej Pani

Wilgotna Pani to praca, która powstała w 2014 roku.

Jej inspiracją były dwa historyczne przedstawienia wulwy – jedno sprzed 6 tys. lat p.n.e. z Serbii i drugie – amulet z dzisiejszych terenów Demokratycznej Republiki Konga. Artystka wykonała rzeźbę ze styropianu, który został pomalowany na złoto. Następnie szpilkami przypięła dziesiątki małych złotych cekinów w kształcie kwiatka. 

2014 Poręby Kupieńskie

23.08.2014

Galeria Sztuki Współczesnej Jana Pastuły – to tutaj Wilgotna Pani została wystawiona po raz pierwszy – na rzeszowskiej wsi, w galerii malowniczo położonej wśród lasów i pól. 

Wystawienie poprzedził performens nawiązujący do słowiańskich obchodów święta Mokoszy – Matki Wilgotnej Ziemi, które tradycyjnie obchodzono 15 sierpnia. W czasie perfomensu mały pochód przeszedł przez pola w okolicy galerii. Na jego przodzie szła Iwona Demko, niosąc pracę pt. Clitoris Wielkiej Bogini.

2018 Czeladź

Galeria Sztuki Współczesnej “Elektrownia” wystawiła Wilgotną Panią jako jeden z eksponatów na wystawie poświęconej Mokoszy.

2022 Mama Global Healing

30.06.2022

Na festiwalu Mama Global Healing na zaproszenie organizatorki, Marty Stoces, Wilgotna Pani pojawiła się jako główna bohaterka performasu pt. Wyniesienie Złotej Joni prowadzonego przez Agnieszkę Hordyniec i Vokę Ilnicką. Hordyniec przeprowadziła uczestniczki i uczestników wydarzenia drogą wyznaczaną przez trzy wcielenia bogini – dziewicę, matkę i starkę. 

2022 Wejście Wilgotnej Pani na Ślężę

17.08.2022

W sierpniu w nawiązaniu do słowiańskiego święta Mokoszy Wilgotna Pani została uroczyście wniesioną na świętą górę Ślężę – miejsce starożytnego kultu. Ceremonii przewodniczyła Katarzyna Auli Barszczewska, a współtworzyły ją: Agieszka Hordyniec, Karo Akabal, Iwona Demko i Voca Ilnicka. 

2022 Sabat Dobrego Początku

31.08.2022

Monika Strzępka, obejmując dyrekturę Teatru Dramatycznego w Warszawie, organizuje także ceremonię teatralną – Sabat Dobrego Początku, podczas której w kolorowym korowodzie rzeźba Wilgotnej Pani zostaje wniesiona do teatralnej galerii.

Święta wagina - rozmowa z Iwoną Demko